Mamy nie tylko tetrapoda, ale i najstarsze ślady
drapieżnictwa u drobnych organizmów żyjących na dnie płytkich mórz. Liczące
240 mln lat ślady jeżowców na liliowcach odkrył w Górach Świętokrzyskich
polsko-amerykański zespół paleontologów.
Znaleźliśmy najstarsze ślady
drapieżnictwa jeżowców regularnych na liliowcach. Znaleziska te sugerują, że
nasilenie drapieżnictwa ze strony jeżowców regularnych wywarło istotny wpływ
na ewolucję pos-paleozoicznych liliowców - podkreśla Przemysław Gorzelak z
Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk, współautor badań.
Badania na obszarze Śląska i Gór Świętokrzyskich prowadził razem z dr.
Mariuszem Salamonem z Uniwersytetu Śląskiego pod kierunkiem prof. Tomasza
Baumillera ze Stanów Zjednoczonych.
Do niedawna sądzono, że przyspieszona ewolucja u organizmów takich jak
liliowce, zamieszkujących płytkie środowiska morskie, rozpoczęła się w
okresie jury i była spowodowana rozwojem drapieżnych ryb. Nasze znaleziska
dowodzą jednak, że wpływ rozwoju żerujących na dnie drapieżników był
niezwykle ważny z punktu widzenia ewolucji liliowców - tłumaczy Gorzelak.
Dodaje, że kluczowe przemiany ewolucyjne u tej grupy szkarłupni dokonały się
znacznie wcześniej w porównaniu do pozostałych grup zwierząt - w środkowym
triasie, około 240 mln temu czyli przynajmniej 40 milionów lat wcześniej,
niż sądzono.
Rezerwat przyrody nieożywionej Góra Miedzianka.
Został powołany w celu zachowania i ochrona
cennych ze względów naukowych i dydaktycznych wychodni skał z rzadko
spotykanymi minerałami i licznymi śladami dawnych prac górniczych związanych
z wydobywaniem rud kruszcowych. Rezerwat obejmuje masyw Miedzianki
(354 m n.p.m.), zbudowany głównie z wapieni środkowego dewonu, z elementami
skał górnego dewonu, karbonu, permu i triasu. Skały te zawierają bogate rudy
miedzi (ok. 50%) oraz w mniejszej ilości związki innych metali. Występują tu
niespotykane gdzie indziej minerały miedzi tj. miedziankit,
staszycyt, lubeckit (dwie ostatnie nazwy upamiętniają nazwiska
Staszica i Druckiego-Lubeckiego). Dowodów na występowanie związków miedzi w
skałach nie trzeba szukać głęboko. W wielu miejscach powierzchnie niektórych
skał zabarwione są przez związki miedzi na niebiesko (azuryt) lub
zielono (malachit).
Czyż (czyżyk) (Carduelis spinus) to mały ptak z rodziny
łuszczaków, znacznie mniejszy od wróbla. W ubarwieniu przeważa kolor żółty i
zielony z szarymi i czarnymi plamkami. Ma ostro zakończony dziób służący do
wyłuskiwania nasion. Jest towarzyski i ruchliwy, a poza
okresem lęgowym wybitnie stadny. Późną jesienią i zimą możemy spotkać stada
liczące dziesiątki lub setki osobników masowo żerujące w nadrzecznych
zagajnikach ponieważ jego główne pożywienie stanowią nasiona olch i
brzóz, a także nasiona drzew iglastych. Ma czarne skrzydła z szerokim
żółtym pasem, wierzch głowy i podbródek czarne a ogon głęboko wcięty, na
końcu czarny, a przy nasadzie żółty. Kuper jaskrawożółty.
Samiec ma czarną czapeczkę i ciemny krawacik. Samice na głowie nie
mają czarnej czapeczki. Młode są podobne do
samic, ale mniej żółte i obficie kreskowane.
Grubodziób jest największym krajowym łuszczakiem, wyraźnie większym od wróbla i nieco tylko mniejszym od szpaka. Piękne ubarwienie grubodzioba jest stonowane, dominują w nim pomarańcze, żółcie, szarości i odcienie brązu. Na skrzydłach pobłyskuje kolor granatowy z białymi „wstawkami”. Długość ciała wynosi ok. 18 cm, a rozpiętość skrzydeł dochodzi do 30 cm. Nazwa jego jest nieprzypadkowa, gdyż dziób grubodzioba jest duży i bardzo mocny. Ten dziób to niebywałe narzędzie. Coś w rodzaju sekatora lub obcążek. Ptak bez trudu rozłupuje nim orzechy laskowe i pestki np. tarniny, czeremchy, wiśni czy śliwy. Potężne mięśnie szczęk wywierają na pestkę nacisk do 70 kilogramów. W Polsce grubodzioby można spotkać przez cały rok, mimo, że ptaki te często migrują w poszukiwaniu pokarmu.
Dokarmianie ptaków zimą.
Warto zimą, a szczególnie taką jak tegoroczna, dokarmiać ptaki. Odpowiednim rozwiązaniem jest specjalny karmnik o budowie zamkniętej, przeszklony, posiadający w dolnej części okrągłe otwory wlotowe, aby umożliwiał żerowanie mniejszym ptakom chroniąc je jednocześnie przed atakiem ze strony drapieżników. Idealnym rozwiązaniem jest karmnik butelkowy (fot. po prawej) wykonany np. z plastikowej butelki typu "pet" przywiązanej sznurkiem do kawałka deski oraz przykrywki od pudełka płyt DVD. Z odwróconej do góry dnem butelki wysypuje się ziarno np. słonecznika na przykrywkę. Widok karmy ściąga ptaki, a ziarno w zależności od pojemności butelki podawane jest niejako “automatycznie” przez wiele dni a nawet tygodni. Jako pożywienie dla sikor i innych ptaków stosujemy przede wszystkim słonecznik nie łuskany ( na "Manchatanie" 5 zł/kg, na targu 2,50 zł/kg), znakomitym urozmaiceniem są nasiona konopi, rzepiku a także ziarna maku, rzepaku, rzodkwi i dyni oleistej. Wskazane jest dodawanie do mieszanek nasion prosa zwyczajnego i siemienia lnianego, które mają właściwości ułatwiające przyswajanie ciężkostrawnych tłuszczów. Jako wykwintne pożywienie można wykorzystać pokruszone orzechy włoskie czy laskowe. Przy takim menu nasza stołówkę odwiedzą zapewne oprócz sikorek, gile, dzwońce, krzyżodzioby a może i inne interesujące gatunki ptaków.
Bażant Phasianus colchicus
Jest stałym (mimo, że introdukowanym) elementem zimowej fauny w naszej okolicy. Występuje na otwartych terenach porośniętych krzewami, na skrajach pól i w nadrzecznych zaroślach. Szczególnie trudna do przeżycia dla bażantów jest zima, kiedy śnieg utrudnia dostęp do pożywienia, a barwne, atrakcyjne upierzenie kogutów ułatwia polowanie drapieżnikom i myśliwym.W Polsce występują dwie odmiany bażanta – chińska z białą obrożą na szyi ( na zdjęciu) i kaukaska bez takiej obroży. Ptaki obu odmian bez problemu się krzyżują dając mieszańce o cechach pośrednich.
Szadź należy do osadów atmosferycznych.
Tworzy się w postaci szczotek lodowych igiełek, mniej lub więcej rozdzielonych pęcherzykami powietrza, ozdobionych niekiedy rozgałęzionymi kryształkami lodu, o barwie białej lub jasnoperłowej, osiągający niekiedy znaczną grubość, dochodzącą nawet do 200 mm. Gromadzi się na wyziębionych poniżej 0º C drzewach, krzewach, przewodach telekomunikacyjnych, budynkach, przeważnie po stronie zwróconej do wiatru, który niesie wilgotne powietrze lub mgłę. W odróżnieniu od szronu, do którego podobna jest budową, szadź powstaje w każdej porze doby. Szadź obciąża i łamie gałęzie drzew o czym mogłem się przekonać podczas wejścia na Łysicę. Co pewien czas słychać było trzask łamiących się pod ciężarem szadzi gałęzi.
"Skałka Rejowska" jest położona w granicach miasta Skarżyska w południowej jego części. Wychodnie pstrego piaskowca, z którego jest zbudowana, stanowią wschodni stok przełomowej doliny Kamionki. Najbardziej wartościowy fragment, otoczony zabudowaniami osiedla o tej samej nazwie, ciągnie się pasem długości ok.250 m. i szerokości kilkunastu metrów. Wypiętrzenie w stosunku do dna doliny rzeki Kamionki sięga 40 m., a wysokości względne samej "Skałki" sięgają kilkunastu metrów. Jest doskonałym obiektem obrazującym takie zjawiska jak: wietrzenie, erozja wodna, erozja eoliczna ( powodowana działaniem wiatru ). Zjawiska te doprowadziły do wytworzenia różnorodnych form skalnych w postaci jaskiń, wnęk, nawisów, półek.
Nowa publikacja pt. „Piękne, rzadkie i chronione” cz. II wydana została w cenionej przez miłośników przyrody serii Skarżyskich Zeszytów Ligii Ochrony Przyrody i jest już jedenastym zeszytem ukazującym się w tej serii na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Jej celem jest zwrócenie uwagi czytelnika na niepowtarzalną urodę przyrody i krajobrazu powiatu skarżyskiego. Nad książką, która niewątpliwie ma charakter naukowy i popularyzuje wiedzę z zakresu ochrony przyrody powiatu skarżyskiego pracowało jedenastu autorów już od wielu lat zajmujących się badaniem, wnikliwą obserwacją i opisywaniem środowiska przyrodniczego powiatu skarżyskiego. Na liście autorów można znaleźć nazwiska niekwestionowanych autorytetów w dziedzinie ochrony lokalnej przyrody. Są to m.in. Andrzej Staśkowiak – nauczyciel biologii w I LO im. J. Słowackiego, Piotr Kardyś – nauczyciel historii w Gimnazjum nr 1, Ryszard Sowa – Naczelnik Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym i Henryk Pasteczka – Zastępca Nadleśniczego Nadleśnictwa Skarżysko. Ponadto w książce swoje teksty opublikowali: Ryszard Kapuściński – Prezes ZG LOP, Emilia Walczyk – pochodząca ze Skarżyska-Kamiennej doktorantka na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Łukasz Lis – doktorant na tymże Uniwersytecie, Jan Harabin – pracownik Nadleśnictwa Skarżysko, Tomasz Rozborski – pracownik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej, geolog amator oraz najmłodsi amatorzy przyrodnicy - uczniowie Gimnazjum nr 1 oraz absolwenci I i II LO w Skarżysku-Kamiennej (obecnie studenci) - Łukasz Maślikowski i Joanna Sasal.
® All rights reserved. Wszystkie teksty i fotografie są chronione prawem autorskim. Wszelkie kopiowanie, powielanie lub/i wykorzystywanie zdjęć i tekstów bez zgody autora jest przestępstwem.