Zaczęło się od tego, że na forum Skarżysko On-Line przeczytałem post Leniego:

Cytat z Echa Dnia:

Wyspę na rejowskim zalewie, która jest ostoją dzikiego ptactwa, już niebawem mogą opanować turyści

Przystań żeglarska, miejsca do grillowania oraz plac do organizowania imprez. Wszystko to ma powstać na wyspie na zalewie Rejów w Skarżysku. Tak zdecydowali wczoraj miejscy radni, nie zważając na to, że jest ona miejscem lęgu dzikiego ptactwa.
Władze miasta mają plan, zgodnie z którym wschodnia strona zbiornika ma zostać tak przebudowana, by stała się atrakcyjnym miejscem dla turystów. Projektem objęto również wyspę na zalewie. Będzie prowadziła do niej kładka - molo. Zostanie przy niej wybudowana przystań dla łódek, stanowiska dla wędkarzy, plac do organizowania imprez typu światło - woda - dźwięk oraz miejsca do grillowania, pojawią się także alejki i ławki dla spacerowiczów. Większych budynków na wyspie nie będzie można tam stawiać. Tylko parterowe.
Sprawa zagospodarowania terenu wokół zalewu w Rejowie wzbudza w mieście ogromne emocje. Jeszcze w ubiegłym tygodniu radni sugerowali, by wyspę pozostała ostoją przyrody. Wczoraj zdecydowali jednak, że ma być również zagospodarowana.
- Weto rady spowoduje, że całą dokumentację dotyczącą zagospodarowanie terenu „Rejowa” trzeba będzie zmienić. To spowoduje kilkumiesięczne opóźnienie i w efekcie pieniądze z Unii na rozwój terenów przy zalewie, o które się staramy mogą nam przejść koło nosa - przekonywał radnych Andrzej Kazanowski, wiceprezydent Skarżyska. Chodzi o kwotę 12,5 mln zł.
13 radnych opowiedziało się za tym, by wpuścić turystów na wyspę, 2 był przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.
- Nasza uchwała pozwala zdobyć pieniądze z Unii Europejskiej. Na wyspie nic nie może być zbudowane bez zgody Rady Miasta. Nie ma więc obaw, że powstanie tam na przykład hotel - mówi Wiesław Piętek, przewodniczący Rady Miasta Skarżyska.
- Wiadomo, że na wyspie jest lęgowisko czapli i dzikich kaczek. Wpuszczenie tam turystów będzie miało katastrofalne skutki - uważa radny Zdzisław Ślusarczyk.

 

Przeanalizowałem głosy userów forum, i postanowiłem działać.

 

Nie załamujmy rąk. Dziś podejmujemy akcję społecznego protestu przeciw planowanej inwestycji. Jako obywatele tego miasta mamy prawo a nawet obowiązek wyrażać swoją opinie o planowanych inwestycjach. Nie dopuścimy do zatwierdzenia projektu, który naruszałby środowisko przyrodnicze wyspy. Zagospodarowanie i uatrakcyjnienia Rejowa - tak, ale niszczenie jego przyrody - nie. Ochrona środowiska jest priorytetem i wszelkie inwestycje muszą być temu podporządkowane. Zostanie wystosowany odpowiednia petycja do władz wojewódzkich o zablokowanie projektu w takiej wersji jak obecnie. Jeżeli po konsultacjach projekt ulegnie zmianie zarządamy możliwości przejrzenia go przed akceptacją. Są takie możliwości i wykorzystamy je zgodnie z wolą mieszkańców Skarżyska.

 

 

Oto treść pisma, które zostało skierowane do ŚUW:

 
Świętokrzyski Urząd Wojewódzki
Al. IX Wieków Kielc 3
25-955 KIELCE


PROTEST.
Wyrażamy zdecydowany protest przeciwko planom Miasta zmierzającym do dewastacji środowiska przyrodniczego na wyspie położonej u wlotu Zalewu Rejowskiego w Skarżysku-Kamiennej.
Opublikowane informacje (prasa, Internet) dotyczące planów tak zwanego zagospodarowania terenów sąsiadujących z Zalewem zakładają m.in. totalną dewastację wyspy poprzez:
• zbudowanie przystani żeglarskiej
• przygotowanie miejsca do grillowania oraz placu do organizowania imprez
• wykonanie kładki łączącej wyspę z lądem
• wykonanie ścieżki rowerowej na wyspie (włączenie jej w system)
Powyższy protest uzasadniamy tym, że:
• wyspa jest obecnie niedostępna, a przez to „opanowana” wyłącznie przez przyrodę
• jest gniazdowiskiem wielu gatunków ptaków, które mogą bezpiecznie wyprowadzać lęgi, jest bowiem niedostępna dla drapieżników lądowych
• jest bezpiecznym miejscem odpoczynku ptaków podczas przelotów (w tym gatunków chronionych)
• otoczenie wyspy stanowi tarlisko dla ryb występujących w Zalewie i w rzece Kamionce
• wyspa posiada niewielką powierzchnię ok. 500 m 2 i udostępnienie jej spowodowałoby całkowite zadeptanie roślinności tam występującej
• zorganizowanie miejsca do grillowania, placu do organizowania imprez, ścieżki rowerowej itp. wymaga przeprowadzenia niwelacji terenu, wycięcia drzew i odkrzewienia co zapoczątkuje proces dalszej dewastacji wyspy
• okolice wyspy są wodopojem dla zwierząt (jelenie, sarny) i dlatego nasilenie ruchu turystycznego powodowałoby płoszenie zwierzyny
• dolina rzeki Kamionki pomiędzy Zalewem i Suchedniowem stanowi szlak migracyjny dla jeleniowatych i dla ptaków wodnych
• realizacja projektu spowoduje niekorzystne zmiany obejmujące nie tylko wyspę ale i przyległy las, który stanowi otulinę Suchedniowsko – Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego
Postulujemy:
• przeprojektowanie planu zagospodarowania terenu przyległego do Zalewu polegające na wyłączeniu wyspy z tegoż opracowania
• wykonanie ścieżki rowerowej w taki sposób, aby uniemożliwić korzystanie z niej przez samochody
• objęcie przyległego do wyspy terenu dodatkowymi formami ochrony w postaci zakazu poruszania się w jej pobliżu sprzętu pływającego
• ustanowienia „strefy ciszy” poprzez zakaz używania sprzętu motorowodnego w jej sąsiedztwie
Wprowadzenie powyższych postulatów spowoduje podniesienie walorów przyrodniczych terenu a tym samym uatrakcyjni okolice ośrodka wypoczynkowego i Zalewu Rejowskiego. Wyspa i jej otoczenie podlegają monitoringowi w zakresie występującej awifauny, ichtiofauny i lepidofauny a wyniki monitoringu były publikowane na łamach wydawnictwa pod nazwą Skarżyskie Zeszyty Ligi Ochrony Przyrody. Zagospodarowanie wyspy i jej okolic w zakresie proponowanym przez Miasto według nas przyniosłoby więcej szkód niż pożytku.

Przewodniczący Zarządu Miejskiego
Ligi Ochrony Przyrody w Skarżysku-Kamiennej
mgr Andrzej Staśkowiak
 

Z pismem tym wystąpię do organizacji działających na terenie miasta. Jeśli ktoś popiera protest - udostępnię listy na których będzie można wyrazić osobiste poparcie. Jeśli są osoby chętne do pomocy w akcji protestu proszę o kontakt na meila, czy na priva w celu ustalenia szczegółów.

Pomocy udzieliły portal Skarzysko On-Line i wortal Turystyka.skar.pl drukując listy poparcia do pobrania ze stron.

Jednocześnie skierowałem pismo do Urzędu Miejskiego w Skarżysku-Kamiennej:

Cytat:

 Zarząd Miejski Ligi Ochrony Przyrody pragnie wyrazić swoją opinię dotyczącą uchwały Rady Miasta Skarżyska – Kamiennej z dn. 3 lipca 2006 r. w sprawie uchwalenia  miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Ośrodek rekreacyjny Rejów w Skarżysku - Kamiennej".  

                W § 52 i § 56 powyższego planu na obszarach oznaczonych symbolami 02.ZLP/UR o pow. około 0.31 ha i 02.ZLP/US/UR o pow. około 0.06 ha. stanowiącymi teren wyspy u wlotu rzeki Kamionki do Zalewu Rejowskiego planuje się....” urządzanie okresowych imprez np. światło - woda - dźwięk, noc Kupały itp., zawody wodniackie, urządzenie stanowisk do organizacji ognisk, grillów, zbiórek, pikników itp., urządzenie stanowisk do wędkowania (zawody wędkarskie), usługi handlu i gastronomii w zakresie związanym wyłącznie z obsługą funkcji podstawowej, place biwakowe, przystań z molem.” 

Powyższe stwierdzenia budzą zaniepokojenie, ponieważ prowadzą bezpośrednio do całkowitej degradacji wyspy.

            Wyspa stanowi integralną część środowiska przyrodniczego Zalewu Rejowskiego i odgrywa istotną rolę w zachowaniu równowagi biologicznej zbiornika. Okolice wyspy stanowią tarlisko ryb zamieszkujących zbiornik wodny, co zostało

w pełni docenione przez wędkarzy, którzy objęli ten obszar ochroną i oznaczyli stosownymi tablicami ( niestety są one ustawicznie niszczone). Zgodnie z definicją: Tarlisko to miejsce naturalnego rozrodu ryb, zwanego tarłem. W obrębie tarliska obowiązuje zawsze całkowity zakaz połowu ryb.” Pozostaje to w sprzeczności

z założeniem urządzenia stanowisk do wędkowania i przeprowadzania tam zawodów wędkarskich. Ryby w okresie tarła muszą mieć zapewniony spokój, co koliduje

z założeniami planu np....„urządzanie okresowych imprez np. światło - woda - dźwięk, zawody wodniackie”.

            Wyspa jest także lęgowiskiem dla ptaków wodnych, niedostępnym dla drapieżników lądowych, pozwalającym dzięki temu na spokojne wyprowadzanie lęgów oraz miejscem odbywania pierzenia i spokojnego wypoczynku ptaków podczas przelotów migracyjnych. Przebywają na niej ptaki objęte ustawowo ochroną gatunkową. Udostępnienie terenu wyspy...” z projektowanej drogi dojazdowej i ciągu pieszo-rowerowego oznaczonego symbolem 12 KDD 1/2 i poprzez projektowaną kładkę pieszo-rowerową” pozbawi całkowicie ptaki zamieszkujące wyspę możliwości do rozrodu i odchowania potomstwa. Na co dodatkowo będzie miało wpływ....

” urządzanie okresowych imprez np. światło- woda - dźwięk, place biwakowe, przystań z molem”. Uwzględniając dyrektywy unijne a w szczególności Dyrektywę Rady 79/409/EWG z dnia 2 kwietnia 1979 roku w sprawie ochrony dzikich ptaków należy podkreślić, że...” liczba wielu gatunków dzikich ptaków występujących

w sposób naturalny na europejskim terytorium państw członkowskich zmniejsza się, w niektórych przypadkach bardzo gwałtownie” oraz...” że gatunki dzikich ptaków występujące na europejskim terytorium państw członkowskich to głównie gatunki wędrowne” zaleca się...” przy podejmowaniu działań mających na celu ochronę dzikich ptaków, uwzględnić różne czynniki, które mogą wpływać na ich liczebność, to znaczy skutki działalności człowieka, a zwłaszcza niszczenia i zanieczyszczania przez człowieka siedlisk dzikich ptaków, chwytania ich i zabijania oraz handlu wynikającego z tych działań; zważywszy, że surowość środków podejmowanych

w ramach polityki ochrony powinna być dostosowana do konkretnej sytuacji różnych gatunków tych ptaków”.

            W aspekcie ubiegania się o dotacje unijne, przy równoczesnym niestosowaniu Dyrektyw w przypadku opracowania planu zagospodarowania przestrzennego

pt. „Ośrodek rekreacyjny Rejów w Skarżysku - Kamiennej", jest nieporozumieniem.

            Jest niezgodne także z naszym ustawodawstwem. W ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w rozdziale 1 zatytułowanym „Przepisy ogólne” czytamy:

w art. 2. 1.....” Ochrona przyrody, w rozumieniu ustawy, polega na zachowaniu, zrównoważonym użytkowaniu oraz odnawianiu zasobów, tworów i składników przyrody:  
1) dziko występujących roślin, zwierząt i grzybów;
 

2) roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną gatunkową; 

3) zwierząt prowadzących wędrowny tryb życia; 

4) siedlisk przyrodniczych; 

5) siedlisk zagrożonych wyginięciem, rzadkich i chronionych gatunków roślin, zwierząt i grzybów; 

6) tworów przyrody żywej i nieożywionej oraz kopalnych szczątków roślin i zwierząt; 

7) krajobrazu; 

8) zieleni w miastach i wsiach; 

9) zadrzewień.

w art. 2. 2. zaś, że:

....”Celem ochrony przyrody jest:  
1) utrzymanie procesów ekologicznych i stabilności ekosystemów; 

2) zachowanie różnorodności biologicznej; 

3) zachowanie dziedzictwa geologicznego i paleontologicznego; 

4) zapewnienie ciągłości istnienia gatunków roślin, zwierząt i grzybów, wraz z ich siedliskami, przez ich utrzymywanie lub przywracanie do właściwego stanu ochrony;

oraz w art. 3. :

....”Cele ochrony przyrody są realizowane przez:

1) uwzględnianie wymagań ochrony przyrody w polityce ekologicznej państwa, programach ochrony środowiska przyjmowanych przez organy jednostek samorządu terytorialnego, koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju, strategiach rozwoju województw, planach zagospodarowania przestrzennego województw, strategiach rozwoju gmin, studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin, miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego i planach zagospodarowania przestrzennego morskich wód wewnętrznych, morza terytorialnego i wyłącznej strefy ekonomicznej oraz w działalności gospodarczej i inwestycyjnej.”

                        Należy także wziąć pod uwagę fakt, że tereny doliny Kamionki są ważnymi szlakami migracyjnymi dla ptaków i ssaków. Powyżej wyspy przebiega szlak migracyjny jeleniowatych wędrujących poprzez Górę Baranowską z kompleksu lasów Świniej Góry wchodzących w skład Suchedniowsko – Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego do lasów Sieradowickiego PK. Urządzanie różnego rodzaju imprez w tej części zalewu wpływałoby negatywnie na zwierzęta.

         W planie całkowicie pominięto sprawy ochrony gatunkowej roślin chronionych i siedlisk ich występowania zlokalizowanych wokół Zalewu Rejowskiego, co wymaga odrębnego omówienia. Bowiem we wspomnianej wyżej ustawie o ochronie przyrody w rozdziale 2 zatytułowanym „Formy ochrony przyrody” znajdują się następujące zapisy:

Art. 46. 

1. Ochrona gatunkowa ma na celu zapewnienie przetrwania i właściwego stanu ochrony dziko występujących roślin, zwierząt i grzybów oraz ich siedlisk, gatunków rzadko występujących, endemicznych, podatnych na zagrożenia i zagrożonych wyginięciem oraz objętych ochroną na podstawie umów międzynarodowych, a także zachowanie różnorodności gatunkowej i genetycznej. 
2. 
W celu ochrony ostoi i stanowisk roślin lub grzybów objętych ochroną gatunkową lub ostoi, miejsc rozrodu i regularnego przebywania zwierząt objętych ochroną gatunkową mogą być ustalane strefy ochrony. 

            Uwypuklamy tu tylko niektóre problemy związane z planami rozbudowy Rejowa. Uzyskaliśmy poparcie organizacji społecznych i instytucji, które podobnie jak LOP sprzeciwiają się zagospodarowaniu wyspy na zalewie.

            Po zapoznaniu się z planem zagospodarowania przestrzennego pt. „Ośrodek rekreacyjny Rejów w Skarżysku - Kamiennej" stwierdzamy, że jest to projekt godny realizacji i dający szansę rozwoju tej części miasta, lecz wymaga dopracowania

i naniesienia „kosmetycznych” wręcz poprawek. Uwzględnienie naszych postulatów poprzez wyłączenie wyspy z planu zagospodarowania pozwoli na zwiększenie atrakcyjności Zalewu Rejowskiego i będzie pozostawało w zgodzie z tendencjami dążącymi do zachowania bioróżnorodności omawianego terenu, co nie jest bez znaczenia w czasach wzrostu świadomości ekologicznej społeczeństwa.

            Z przykrością stwierdzamy, że pominięto to niestety w fazie przygotowawczej projektu. Jednocześnie kierując się duchem ustawy o ochronie przyrody i realizując jej art. 4. 1., który mówi, że...”obowiązkiem organów administracji publicznej, osób prawnych i innych jednostek organizacyjnych oraz osób fizycznych jest dbałość o przyrodę będącą dziedzictwem i bogactwem narodowym” postanawiamy wystąpić z niniejszym pismem.

            Liczymy na pozytywne ustosunkowanie się do postulatów zawartych w naszym proteście.

 

               

Gdy ja słałem pisma wolontariusze (głównie studenci kierunków przyrodniczych i uczniowie) wyruszyli z listami poparcia. Jak na czas wakacyjny zebrali sporo podpisów. Poparcia  udzieliło też kilka organizacji - Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Nadleśnictwo Suchedniów oraz klub sokolników „Pielesz".

 

W Echu Skarżyska w piątek 21 lipca 2006 r. ukazał się artykuł:

 

Wyspy nie oddamy!

Władza postanowiła: zabudujemy. Ludzie protestują.

 

Trwa walka o wyspę na zalewie rejowsklm. Choć Rada Miasta przegłosowała jej zabudowanie, przyrodnicy nie składają broni. Protest ekologów popierają kolejne instytucje, zbierane są podpisy wśród mieszkańców. Na trzydziestohektarowym zalewie rejowskim, położonym na południowym skraju miasta, znajduje się niewielka wyspa. Ma zaledwie około 500 metrów kwadratowych. Leży przy wpływie rzeki Kamionki do zbiornika.

Jedyna ostoja

To jedyne miejsce na zalewie, niedostępne dziś dla ludzi, bo wzdłuż obu brzegów biegną dro­gi, z których korzysta wiele osób. W każdy weekend zalew odwie­dzają setki skarżyszczan, efekty tych wizyt są widoczne gołym okiem - sterty śmieci, porzucone butelki, a nawet części garderoby. Zalew jest pozbawiony roślinności, jedynym miejscem, gdzie może się lęgnąć dzikie ptactwo jest właśnie wyspa. Ale to w naj­bliższych latach się zmieni, bo władze miasta postanowiły uczy­nić z niej turystyczną atrakcję.

Będzie pięknie

Urzędnicy opracowali plan rewitalizacji miasta, pieniądze na jego realizację ma dać Unia Europejska. Częścią planu jest zabudowa wyspy. Mają na niej powstać stanowiska dla wędkarzy (choć wokół wyspy znajduje się tarlisko ryb, na którym wędkować nie wolno), przystań dla łodzi, miejsca do grillowania, ścieżki rowerowe planowane są widowiska „światło i dźwięk". Brzegi zalewu mają być połączone kładką, która będzie przechodzić przez wyspę. Żeby móc tego dokonać Urząd Miejski wystąpił ojej komunalizację, czyli przejęcie jej na własność od skarbu państwa. Procedury trwają W rym czasie skarżyscy przyrodnicy zaczęli protestować, nie zgadzają się na udostępnienie ludziom jedynego dziewiczego fragmentu zbiornika. Ich zdaniem powinien on zostać ostoją dzikiej przyrody.

Nie ruszać

Andrzej Staśkowiak. znany skarżyski przyrodnik, szef miejskiej organizacji Ligi Ochrony Przyrody i laureat nagrody Powiatowe Dęby uważa, że zagospodarowanie wyspy będzie miało katastrofalne skutki dla przyrody. - Plan rewitalizacji miasta jest dobry, ale jest przecież mnóstwo miejsca dla turystów na terenie istniejącego ośrodka wypoczynkowego i „dzikiej plaży", dlaczego nie zostawić tego małego fragmentu naturze? - pyta. Przyrodnik wyucza walory wyspy: rosną tam chronione rośliny - typowy dla gór tojad, parzydło leśne, kilka rodzajów storczyków. Na wyspie żyją zimorodki, czaple siwe, bobry, lęgną się dzikie kaczki. - To jedyne miejsce niedostępne dla lądowych drapieżników, dlatego ptaki mogą się tam bezpiecznie rozmnażać - wyjaśnia Staśkowiak.

W pobliżu wyspy spotkaliśmy znanego w całej Polsce łowcę okazów, Wojciecha Dudę. On też jest przeciwny zmianom na wyspie. - Tylko tam zwierzęta mają Spokój, widziałem bociany czarne, wydry. Wokół trą się ryłby. Jeśli i tu wejdą ludzie, na całym zbiorniku nie będzie jednego spokojnego miejsca - argumentuje.

Przegłosowane

Na początku lipca w Skarżysku odbyła się sesja Rady Miasta, poświęcona wyłącznie sprawie wyspy. Głosowano nad planem zagospodarowania przestrzennego. Jego wprowadzenie umożliwiałoby zabudowanie wyspy. Urzędnicy argumentowali, że przebudowa będzie dotyczyć tylko jej fragmentu, a przyroda na tym nie ucierpi. A naj­ważniejszym argumentem są, jak zwykle, pieniądze. Zmiany w planach spowodowałyby opóźnienia, które mogłyby kosztować gminę ponad dwanaście milionów złotych. Opozycyjny radny Zdzisław Ślusarczyk apelował do samorządow­ców, by odrzucili projekt uchwały. - Zagospodarowanie Rejowa ma uatrakcyjnić ten teren z zachowaniem przyrody, a nie jej niszczeniem. Nie patrzcie na biznesowe układy ludzi, którym przyświecają tylko pieniądze. Spójrzcie na oto, w jakim będą żyć wasze dzieci i wnuki - mówił Ślusarczyk. Mimo dramatycznego wystąpienia radni opowiedzieli się za udostępnieniem wyspy turystom. Przeciwni byli tylko dwaj samorządowcy, czterech Wstrzymało się od głosu, a trzynastu poparło uchwałę.

Nie składają broni

Mimo to przyrodnicy nadal walczą. W Internecie rozgorzała dyskusja na temat losów wyspy. Efekty były zaskakujące. - Zgłosili się do mnie wolontariusze, głównie studenci. „Zmusili" mnie do podjęcia działań. Wydrukowaliśmy listy protestacyjne i zaczęto zbierać podpisy wśród mieszkańców. Cieszy mnie. że ludzie tak się zaangażowali - opowiada Staśkowiak. Do dziś trafiły do niego listy ze stukilkudziesięcioma podpisami. Poparcia przyrodnikom udzieliło też kilka organizacji - Liga Ochrony Przyrody, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Nadleśnictwo Suchedniów oraz klub sokolników „Pielesz". Leśnicy zwrócili uwagę, że wyspa leży na szlaku migracji zwierząt jeleniowatych i ptaków. Jeśli ten teren się zaludni, szlaki zostaną przerwane, dodatkowo wzrośnie zagrożenie pożarowe dla otaczających zalew lasów, mogą zacząć się kradzieże drewna i niszczenie runa leśnego. Przyrodnicy skierowali pisma do Urzędu Miasta i wojewody świętokrzyskiego. Domagają się wyłączenia wyspy z planu rewitalizacji, ustalenie w jej obrębie i na tarlisku strefy ciszy i zakazu wpływania tam łodziami i rowerami wodnymi. Gdyby te postulaty zostały spełnione, wyspa zyskałaby status podobny, jak wyspa na zalewie w pobliskim Suchedniowie, która zwyczajowo uważana jest za rezerwat i tamtejsze władze nawet nie próbują zdejmować zakazu wstępu na nią.

Przepis kontra przepis

Andrzej Staśkowiak liczy, że plany urzędu zostaną zablokowane przez wojewodę. - Wyspa to siedlisko przyrody, miejsce występowania chronionych gatunków. Takie sprawy regulują dwie dyrektywy Unii Europejskiej, tak zwana ptasia i siedliskowa. Takie miejsca powinny być szczególnie chronione - uważa przyrodnik. - Wykorzystamy wszelkie możliwe środki prawne, by nie dopuścić do dewastacji wyspy - zapowiada Andrzej Kazanowski, wiceprezydent Skarżyska, jest przekonany, że czas na protesty się już sko­ńczył. - Plan zagospodarowania tego terenu był przez dwa miesiące wyłożony do wglądu, wtedy każdy człowiek mógł wnieść swoje uwagi. Teraz jest za późno. Przygotowania planu trwały trzy lata, jeśli dziś ktoś domaga się zmian, to świadczy o je­go nieznajomości lub braku umiejęt­ności korzystania z prawa. Jeśli wo­jewoda z jakichś formalnych przy­czyn nie uchyli uchwały, wejdzie ona w życie i będzie obowiązywać -twierdzi Kazanowski.- Ten projekt pozytywnie zaopiniowały trzydzie­ści dwie organizacje i instytucje, w tym Zarząd Świętokrzyskich Parków Krajobrazowych - dodaje.

Jaki będzie finał?

Wiceprezydent przyznaje, że zmia­ny w uchwalonych planach spowo­dowałyby konieczność przerobienia planu rewitalizacji. Opóźnienie wiązałoby się ze stratą 12 milionów złotych z unijnych funduszy. - My nie chcemy niszczyć ekosystemu. Każda szczegółowa decyzja będzie poddana kontroli Rady Miejskiej. To nieprawda, że wkrótce na wyspę wjadą buldożery, a drzewa zostaną wycięte - mówi Kazanowski. Przy­rodników argumenty płynące z ma­gistratu nie przekonują. - Nawet, jeśli tylko cześć wyspy zostanie zabudo­wana będzie to oznaczało dewastację całej, zginie jedyne miejsce na zalewie, gdzie dziś rządzi przyroda -twierdzi Andrzej Staśkowiak.

Patrząc na to, co dziś dzieje się na Rejowie. można podzielać te obawy. Brzegi zbiornika przypominają wysypisko. Ludzie w lesie palą grille, zostawiają niedogaszone ogniska. Wszędzie walają się śmieci, których nikt nie sprząta. Brakuje koszy na śmieci i choćby weekendowych wizyt policji i Straży Miejskiej, która wytłumaczyłaby letnikom, jak należy się zachowywać na łonie natury. Jeśli tak będzie dalej, wyspa stanie się nic turystyczną atrakcją, ale kolej­nym składowiskiem odpadów. Wydaje się, że decyzja o zabudowaniu części wyspy była nieprzemyślana. Teraz trudno się z niej wycofać. Kto wygra - urząd czy ekolodzy, okaże się już niedługo, Dziś Andrzej Staśkowiak ma się w tej sprawie spotkać z wojewodą Grzegorzem Banasiem.

                                                        Mateusz BOLECHOWSKI

 

Jednocześnie w widomościach TVP 3 udzieliłem wywiadu:

 

http://ww6.tvp.pl/6647,20060724373404.strona

 

24 lipca dokumentację zawiozłem do Wojewody Świętokrzyskiego.

 

Dołączyłem pismo wprowadzające:

 

Cytat:

Szanowny Panie Wojewodo!

 Uwzględniając zapisy zawarte w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w art. 4. 1. który stwierdza, że obowiązkiem organów administracji publicznej, osób prawnych i innych jednostek organizacyjnych oraz osób fizycznych jest dbałość o przyrodę będącą dziedzictwem i bogactwem narodowym Zarząd Miejski Ligi Ochrony Przyrody w Skarżysku - Kamiennej pragnie wyrazić swój protest i podzielić się uwagami dotyczącymi uchwały Rady Miasta Skarżyska - Kamiennej z dn. 3 lipca 2006 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Ośrodek rekreacyjny Rejów w Skarżysku - Kamiennej".

Po przeanalizowaniu planu dostrzegamy konieczność wprowadzenia poprawek w § 52 i § 56 powyższego opracowania, które dotyczą sposobu zagospodarowania wyspy położonej u wlotu rzeki Kamionki do Zalewu Rejowskiego.

Wyspa stanowi ostoję ptaków objętych ochroną gatunkową zamieszkujących zalew i przebywających na niej okresowo podczas przelotów. Otoczenie wyspy jest tarliskiem dla ryb występujących w zalewie, a w pobliżu wyspy, doliną rzeki Kamionki przebiegają szlaki migracyjne ptaków i ssaków jeleniowatych. Wyspa, zatem jest integralną część środowiska przyrodniczego Zalewu Rejowskiego, odgrywa istotną rolę w zachowaniu równowagi biologicznej zbiornika i wpływa na zwiększenie bioróżnorodności omawianego terenu.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w części dotyczącej wyspy przewiduje m. in. urządzanie okresowych imprez np. światło - woda - dźwięk, zawodów wodniackich, urządzenie stanowisk do organizacji ognisk, grillów, zbiórek, pikników itp., urządzenie stanowisk do wędkowania, prowadzenie usług w zakresie handlu i gastronomii, urządzenie placów biwakowych i przystani z molem. Wszystko to na wyspie o powierzchni 0,37 ha.

Powyższe zamierzenia pozostają w sprzeczności z aktami prawnymi obowiązującymi na terytorium Polski takimi jak:
1.      dyrektywy Unijne, w szczególności Dyrektywa Rady 79/409/EWG z dnia 2 kwietnia 1979 roku w sprawie ochrony dzikich ptaków.
2.      USTAWA z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody; Rozdział 1; Przepisy ogólne; Art. 2. 1. pkt. 1,2,3,4 i 9, Art. 2. 1 pkt. 1,2,4, Art. 3. 1. Rozdział 2; Formy ochrony przyrody; Art. 46. 1. i Art. 46. 2.

Jednocześnie stwierdzamy, że zagadnienia ochrony przyrody zostały w planie zagospodarowania zmarginalizowanie. Ograniczono się wyłącznie do ochrony drzew pomnikowych. Pominięto całkowicie sprawy związane z ochroną stanowisk dziko występujących roślin objętych ochroną gatunkową, a działania związane z zagospodarowaniem wyspy doprowadzą do całkowitej jej degradacji i zniszczenia występującej tam ornitofauny.
            Apelujemy do Pana Wojewody o wnikliwe zapoznanie się z naszym protestem i podjęcie stosownych decyzji.

           
Liczba popierających protest wzrosła do 412 osób - jak na Skarżysko niezły wynik. Piłka po stronie Wojewody. Z niecierpliwością czekam na decyzję. Rozgłos medialny spowodował, że odezwały się do mnie ogólnopolskie organizacje ekologiczne.

W efekcie 11 sierpnia 2006 r. doczekaliśmy się rozstrzygnięcia naszej sprawy. W dniu tym otrzymałem pismo od Wojewody Świętokrzyskiego, w którym czytamy:
 
Cytat:
W związku ze skierowanym do Wojewody Świętokrzyskiego protestem Zarządu Miejskiego Ligi Ochrony Przyrody z dnia 20 lipca 2006 r. dotyczącym uchwały Rady Miejskiej w Skarżysku-Kamiennej Nr XXXIX/57/2006 z dnia 3 lipca 2006 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Ośrodek rekreacyjny Rejów w Skarżysku-Kamiennej" uprzejmie informuję, że Wojewoda Świętokrzyski rozstrzygnięciem nadzorczym znak: PN.1.0911/189/2006 z dnia 8 sierpnia 2006 r. stwierdził nieważność przedmiotowej uchwały jako niezgodnej z prawem.


Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim światlejszym obywatelom naszego miasta, którzy aktywnie włączyli się w akcje protestu. Podniesienie sprawy wyspy spowodowało, że władze wojewódzkie przyjrzały się sprawie uchwały. Wynik cytuję powyżej.